Kreatywność w turystyce

Pakujemy walizkiWakacje w turystycznych kurortach są dla was spełnieniem… najgorszych koszmarów? To bardzo możliwe! Jeśli przyjrzeć się głównym ośrodkom turystycznym w Polsce, a nawet i takim, które są bardzo popularne w krótkim czasie, na pierwszy rzut oka widać, cos bardzo charakterystycznego: wszechobecne kramy, bibeloty, jarmarki  i wątpliwej wartości atrakcje turystyczne. Niestety te swoiste bazarki nie powstawałyby gdyby nie ludzie, którzy chętnie zaopatrzają się na nich w wakacyjne pamiątki i czasoumilacze dla najmniejszych członków rodziny. Są jednak takie „atrakcje” turystyczne, które balansują na granicy uczciwości i naciągactwa.

Przede wszystkim są to wszelkiego rodzaju okrzyknięte „jedynymi w kraju” największymi, najmniejszymi, najstarszymi budowlami czy cudacznościami. I tak nazbierało nam się już kilka „jedynych w Polsce” domów do góry nogami, na które nie godzą się żadne prawa fizyki a nawet geotechnika [titan.com.pl]. Zazwyczaj budynki te ogrodzone są wysoka siatką, tak by nawet skrawek podłogi – znajdującej się na dachu, nie mógł być dostrzeżony przez przypadkowego turystę. Ta tą przyjemność trzeba zapłacić.

Innym przejawem turystycznej kreatywności są na przykład „Labirynty 3D” które zwyczajnie przypominają barokowe ogrody: – wycięty żywopłot. Wystrzegać się należy również rozmaitych muzeów i wystaw. Zazwyczaj trafimy na moment, gdy część ekspozycji rzekomo wyjechało do stolicy, lub naszym oczom ukażą się całkiem zwyczajne eksponaty. W takich pomysłach przodują mieszkańcy małych miejscowości turystycznych. Czy jednak należy ich winić? Chyba raczej nie – to nasza naiwność zazwyczaj wpędza nas w tego rodzaju tarapaty. Bo ponoć człowiek jest w stanie kupić wszystko, byleby było opakowane w ładny papierek…

Zanim więc po raz trzeci wejdziemy do domu do góry nogami, zastanówmy się, czy tak właśnie chcieliśmy spędzać nasz urlop  i… pieniądze?

W serwisie również: Zanim zdecydujemy się na budowanie domu